Hej
Co roku piszę tutaj coś o moich feriach. Myślałam, że w tym roku to się zmieni. Nie robiłam w sumie żadnych specjalnych rzeczy.Większość czasu siedziałam w domu, chociaż muszę przyznać, że ten czas był pracowity. Nadrobiłam masę rzeczy, zrobiłam dużą pracę na konkurs plastyczny, z którą myślałam, że będę się męczyć kilka miesięcy. Rozpoczęła się też moja przygoda z aparatem na zęby i różnymi rzeczami z tym związanymi dodatkowo mniej przyjemnymi dlatego bardzo się cieszyłam jak wszystko się skończyło. Oczywiście też nie mogło zabraknąć na tej "liście" bloga. Przygotowałam zdjęcia do przyszłych postów i teraz wszystko będzie regularnie :) Tak więc to robiłam przez większą część ferii. Nie myślałam, że gdzieś pojadę, a jednak. W ostatni weekend wolnego byłam nad morzem. Bardzo spontaniczny wyjazd, ale naprawdę udany. Pomimo, że to zima, to pogoda była świetna, aż miło się spacerowało całymi dniami. W taką porę roku urok morza jest zupełnie inny. Mi o wiele bardziej się podoba od tego co widzimy w wakacje. Wszędzie pełno ludzi, różnych sklepików i nie tylko. A teraz wszystko jest takie spokojne a jednocześnie tajemnicze. Możecie to zobaczyć na zdjęciach. Są w stonowanych barwach, ale też czasem z dużym kontrastem. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu :)














