niedziela, 22 lutego 2015

DIY Prosty, trukawkowy obraz do pokoju




Hej
Dzisiaj pokaże, prosty obrazek, który każdy da rade namalować. Można także wybrać inny owoc. Ja właśnie zainspirowałam się jednym ze zdjęć przeznaczonych na tapetę na telefon i były tam ananasy. Pomyślałam, że fajnie to by wyglądało w ramce, a zostały mi same czerwone, wiec wybrałam truskawki.
Do namalowania użyłam tego szkicownika, który jest niżej i akwareli Karmański. Możecie wykorzystać w zamian tych farb zwykłe plakatowe, ale rozwodnione.






NA początku oczywiście szkic truskawek.
 Zmieniłam trochę kontrast, żeby było widać.
 
Następnie dorysowujemy liście.




Bierzemy pędzel w rękę i mocno rozcieńczoną farbą pokrywamy powierzchnię truskawki.


Już trochę bardziej wyrazistą zaznaczamy połowę owocu i wilgotnym pędzlem rozprowadzamy lekko farbę pozostawiając tylko trochę jasnych miejsc. Powstaje nam taki światłocień.

 
Powtarzamy tak kilka razy.

 
Cienkim pędzelkiem dodajemy czarne pestki.


 
Jasno zieloną farba domalowujemy szypułkę.

 
Ciemniejszym odcieniem zielonego poprawiamy niektóre listki.


Tak samo jak truskawki tylko innym kolorem. Mocno rozcieńczoną jasno-zieloną farbą wypełnimy liście.

 
Ciemno-zieloną  malujemy kontury i łodygi.
 
Całość wygląda tak. Każdy może oczywiście zmienić kilka rzeczy. Ja tylko podołam pomysł i technikę.

 
 
Chciałabym zaprosić do zobaczenia tych blogów:
 
Skrzydła Nielota KLIK 
Autorka naprawdę świetnie radzi sobie z tuszem. Najbardziej spodobały mi się skrzydła aniołów, naprawdę warte zobaczenia :)
 
Z&C PAINTINGS KLIK
Nie wiem co tu dużo pisać, po prostu obrazy są świetne.
 
To do następnego napisania. Mam nadzieję, ze zdążę go napisać o wiele szybciej.
Piszcie w komentarzach co myślicie o takiej dekoracji do pokoju.
 

środa, 11 lutego 2015

Abstrakcyjne kleksy

Hej

Dzisiaj chce pokazać jak robić takie "kleksy" artystyczne oczywiście :). Będą one użyte u mnie jako wzór na spódnicy, ale możecie je dowolnie wykorzystać. Maluje je farbami akwarelowymi, ale zwykłe mocno zabarwione plakatówki też dadzą radę.
Na początku robimy szkic bluzki i spódnicy, ale nie rysujemy jej dołu, ponieważ w miarę malowania i tak trzeba będzie to zgumkować.
Radziłaby, przed malowaniem farba pokolorować skórę twarzy i rąk.

środa, 4 lutego 2015

Rysunki z początku roku

Hej
 
Na początku chce podziekowac, za zyczenia urodzinowe, które dostałam od niektórych z Was. Było to już dość dawno, ale nie miałam jak zabardzo napisać, bo byłam chora, ale na szcescie wszystko przeszło i w dodatku ma ferie. Od pierwszych dni wolnego rysuje, rysuje i rysuje, kombinuje z designem i oczywiście wreszcie mogę się wyspać :)
Dzisiaj chciałabym pokazać moje rysunki, które były rysowane w ostatnich miesiącach.
 
Zacznę od tych rysowanych po świętach.
Jeden z rysunków, na którym testowałam akwarele. Częściowo wzorowany, ale dość duzą część dodałam do siebie. Oprócz akwareli rysowałam także kredkami, promarkerem i czarnym długopisem.
 
Następna praca to rysunek rysowany na czarnym papierze. Niestety jest on dość słaby jakościowo, ale postanowiłam, że się nie poddam :). Jeszcze zostało trochę do dokończenia, ale niebawem będzie gotowy.
Kredki: Faber Castell polichromos, Derwent coloursoft i troche suchych pasteli z Kooh i Noora i

 
Cienkopis, który dostałam na Święta naprawdę dobrze się sprawuje.
Przy zaznaczaniu różnych szczegółów jest niezbędny.
1 rysunek jest jeszcze nie całkiem dokończony, rysuje go kredkami derwent
2 to koronkowa sukienka, a 3 to projekt na konkurs ll selfie, chociaż nie zabarodzo mnie przypomina :) Królują tu sweterki i jak widzicie małe szczegóły.



i.. zapowiedź kolejnej lekcji rysowania 



 Tym razem testowałam promarkery. Jeszcze nie wygląda to zbyt realistycznie, ale się uczę.
 

 Zajęcia plastyczne:
 
Tutaj zwyczajna martwa natura rysowana ołówkiem na kartce chyba A2.

 
Odwzorowywana z obrazu malowanego farbami praca tuszem. Tak, wiem bardzo nieproporcjonalne sylwetki :P

 
Tutaj także odwzorowywana praca, niedokończona bo zanim uporałam się z narysowaniem tych twarzy to minął już czas zajęć, a teraz się za to nie zabieram. Zastanawiałam się czy to wstawiać, bo niektóre twarze są strasznie dziwne i śmieszne, ale jak wstawiam wszystko, to wstawiam.
 
Nowa technika, którą poznałam. Nie wychodziła mi ona zbyt dobrze, bo potrzeba wiele wprawy, dlatego postawiłam na abstrakcje :)
 
Chodziło tu o pokryciu plaszki farba i mazaniu na niej lub przylozenie karki i rysowanie na niej po czym cala farba zbiera się w narysowanych miejscach.



Tu dokładnie widać o co chodzi. Na odwrocie kartki trochę porysowałam jakies grzybki :P a wcześniej papierem zrobiłam takie jakby chmury i wyszedł taki efekt.
 
Na następnych obrazkach podobnie. To sa jedyne, na których coś widać.
 
 
 
Madonna w ogrodzie różanym i postacią św. Jana Chrzciciela
 
Rysunek, na wojewódzki konkurs historyczny. Rysowałam go od końca grudnia do konca stycznia, ale nie w każdy dzień. W sumie zeszło mi chyba na niego ok. 10 h. Jestem w miarę z efektu zadowolona, ale już nie rysuje nic ze średniowiecza :P Było dużo machania ołówkiem,bo w dodatku musiała być kartka A3.
 
 
 
 
Ostatni rysunek, który rysowałam, czyli portret, który znalazłam na jakiejś stronie z inspiracjami. Wzorowałam się na nim, ale niektóre rzeczy zrobiłam po swojemu, bo np.wyraz twarzy jest zupełnie inny.

Kredki: derwent coloursoft
Papier: canson 160 fakturowany.




 
 
Post wyszedł dość długi, ale mam nadzieję, że nikogo zabardzo nie zanudziłam.
 
 
Co myślisz o tych rysunkach?
Jak podoba Ci się nowy wygląd bloga?

 

niedziela, 18 stycznia 2015

Szkoła rysowania- Creepersy

źródło: weheartit.com
 
Hej
Skończyła się już dawno przerwa świąteczna, tak samo jak dużo czasu wolnego. Teraz większość mojego czasu spędzam przy książkach, a moje kredki patrzą na mnie, żebym wreszcie zaczęła rysować. Wczoraj trochę się udało, ale to i tak za mało. Pociesza mnie jedynie fakt, że niedługo mam urodziny i zaczną się ferie.
Na dzisiaj przygotowałam dość krótką lekcje rysowania butów, a konkretnie Creepersów.
Więc, zaczynamy!
 
Wybieramy szkic, na którym będziemy rysować i dorysowujemy grube podeszwy.
 
Nastepnie szkicoujemy dalsze części butów.

 
Zaznaczamy miejsca na sznurowadła.

 
rysujemy "języki" przy butach i sznurowadła

 
Wszystko poprawiamy cienkim, czarnym długopisem lub cienkopisem.


 
Kolorujemy całość, ale nie zbyt mocno, aby wyróżniały się kreski cienkopisu.
 
Rysujemy resztę stroju i gotowe.
 
Macie jakieś życzenia na następne lekcje :)?
 
 

wtorek, 13 stycznia 2015

Recenzja kredke Faber Castell polychromos 120


 Hej
Ten post był już zaplanowany bardzo dawno i cały czas nie mogłam się zabrać, żeby to wszystko skleić razem i napisać recenzje. Będzie ona o moich kochanych kredkach :) czyli Faber Castell polichromos. Marzyłam o nich, dlatego strasznie się cieszę, że je mam.

Są to kredki już bardziej profesjonale. Rysuje się nimi bardzo wygodnie. Kolory się fantastycznie mieszają, dlatego tez cieniowani nimi nie jest trudne. To dlatego, że do wkładów kredek dodano naturalny pszczeli wosk. Może to być wada i zaletą, ponieważ jak pisałam fajnie się rozprowadzają, ale nie można ich łączyć z innymi kredkami np. Derwent coloursoft.
Dostępne sa w zestawach: 12, 24, 36, 60, 72 i 120 sztuk.


Pudełko jest metalowe i podzielone na 3 paletki.(Są także wersję z drewnianą kasetką)
Wygląd z przodu.
Pod spodem

i każda paletka
Kolory są ułożone od najjaśniejszego do najciemniejszego, ale możliwe, że mam coś poprzekładane bo niektóre kolory są naprawdę podobne. Widać jakich kredek najczęściej używam :)

 Na kredce napisany jest kolor, numer oraz odporność na światło.



Kolory wyglądają tak. Każdy jest identyczny jak kolor na który została zabarwiona kredka.
Są bardzo intensywne. Nigdy nie mogłam znaleźć takiego rzeczywiście czarnego, bo każdy podchodził bardziej pod śiwy. W pudełku znajdziemy także kolory metaliczne: srebrny, złoty i miedziany. Bardziej twarde od pozostałych.

 

Cieniuje nimi po kolei odcieniami kredek.
Żeby to pokazać zrobiłam krótki poradnik.
Tak, wiem kółko nie jest idealne :)


Podobnie robiłam ten rysunek.


Lubię te kredki łączyć z promarkerami. Te spodnie na rysunku są robione właśnie w taki sposób. Najpierw pokolorowałam spodnie brązowym promarkerem a potem kredkami.Dodam jeszcze oddzielną lekcje rysowania, żebyście mogli to dokładniej zobaczyć.

Kredki są dość miękkie i mimo to można je bardzo mocno naostrzyć i się nie łamią. Jedynie kiedyś lekko ułamało mi się drewno i kawałek kredki, ale nic się z nimi dalej nic złego nie działo.


A  teraz tak bardziej ogólnie czyli..
Plusy:
-intensywne kolory
-wydajność
-specjalny wkład umożliwiający łatwe mieszanie kolorów
-opisane numery kredek
-odporność na światło
-miękkie
-poręczne pudełko

Minusy:
-cena
-nie można ich mieszać z niektórymi kredkami
-brak możliwości kupowania na sztuki (edit. teraz są już dostępne)

Myślę, że już wszystko napisałam o tych kredkach, chyba, że coś mi się przypomni to dopiszę. Chciałam jak najbardziej opisać, ale jeśli macie jakieś pytania co do nich to piszcie w komentarzach lub na pocztę.


Jak podobała Wam się recenzja?